KURWA!!!! Napisalem zajebistego posta i mi komp wysiadl i nie wyslalem.
Pisalem Wam o tym, ze wlasciwie tutaj cos sie zaczyna rozkrecac wlasnie, coraz wiecej imprezek i wogole.
We czwartek nawalilem sie na Naszej imprezie akademikowej. Zaczalem spiewac nawet nazistowski hymn narodowy wsrod Niemcow.
W piatek sie nawalilem i zasnalem w fotelu.
W sobote sie kacowalem, a laski pojechaly do Hannnoveru.
W niedziele Hamburgery robily thanksgivin' party. Ja myslalem, ze po kolacji bedzie impreza, a tu kicha.....Nie no nie powiem, nawpierdalalem sie tym indykiem, ale jakie bylo moje zdziwienie, kiedy zauwazylem, ze po kolacji wszyscy zaczeli sie zmywac....Ale nic to! Weszly polskie posiliki w postaci rodakow mieszkajacach w tamtym akademiku no i troszke sie rozkrecilo. Wogole Polacy to jedyna narodowosc, ktora potrafi sie bawic.
W poniedzialek chyba nie pilem.
We wtorek bylem na imprezie AIESEC. Bylo fajnie, alkohol za free. Ale niestety dawali tylko niemieckie piwo ( czyt. siki weroniki ), takze na koniec wyladowalem z butelka OUZO czy tam jakiegos innego chujstwa i sie doprawilem.
We srode poszedlem grac w pokera. Na kase. Przejebalem 2 euro. Ale bylem blisko zgarniecia calej puli. Gralem ja, jeden Szwedes i dwa hamburgery. Ostatecznie zostalem w rozgrywce ja i Daniel ( zajebisty hamburger nota bene ), postawilem wszystko na jedna karte. Okazalo sie, ze oboje mamy pary kroli, z tym ze jego kolejna karta to byla 9, a moja 6, wiec przegralem.
Potem poszedlem do burdelu ( czyt. akademika) na trzecie pietro, bo Maciek zrobil zajebiste spaghetti. Wiec se pojedlismy i sie nawalilismy wszystkim co nam w lodowce w reke wpadlo.
Dzisiaj Turbany robia prezentacje o swoim kraju, wiec idziema sie dowiedziec czegos o tej Turcji.
Tak mieszkajac tutaj, wcale nie czuje zebym zyl w jakims lepszym swiecie. Powiedzialbym, ze przezywam szok, ze wszystko jest mniej wiecej podobnie jak w Polsce. No niby ludzie bogatsi, domki ladniejsze, bardziej zadbane, kobiety bardziej sraczate, niby mniej sie bawia i pija, ale generalnie wogole nie czuje, ze jestem za granica.

0 Comments:
Post a Comment
<< Home