Przygody diabliq'a, czyli ze szwabami potyczki

Blog bedzie brzydki, oblesny, wulgarny, generalnie mozna powiedziec niepoprawny politycznie - wiec jezeli jestes delikatna osoba - daruj sobie. Pomyslne wiatry po wielu perturbacjach przywialy mnie do Niemiec i zamierzam zakotwiczyc tu na jakis czas. Bede tu opisywal moje spostrzezenia na temat Szwablandii, ludzi, absurdow itd. Blog zawierac bedzie moje refleksje i przemyslenia ( nie zawsze trzezwe ) na temat pobytu w tym kraju.

Thursday, January 11, 2007

Hej Drodzy Czytacze i Czytaczki :)

Pazdraulaju z Nowym Hodam :)

Problem z tym blogiem jest taki, ze jak mam chcice na pisanie to nie mam kompa, a jak mam kompa to se wole czytac niusy o Dodzie z pudelka.pl niz pisac o swym nieciekawym zyciu.

Nie wiem czy wyrobie sie dzisiaj, ale jak tak to bedzie to baaaaaaardzo dluga powiesc. Kurwa, dlaczego promotor nie zaliczy mi tego bloga na poczet pracy magisterskiej....juz bym czesc mial.

1. Podroz do Polski i nazad.
2. Co sie w kraju Powstan Narodowych robilo.
3. Dlaczego diabliq swiat nie lubi.
4. Co po przyjezdzie? ( sex z Niemka, wygrana w niemieckej loterii - czytajcie bo fajne ).

ad.1

Do Polski wybralem sie Lotewska linia autobusowa ECOLINES. I to byl blad. Kiedys wsadzalem palce do kontaktu i to byl blad z tego samego rodzaju. A mianowicie trzeslo diabliqiem ze wzburzenia, tak go wkurwiali czasami.

Zaczelo sie od tego, ze przezornym bedac diabliq wyjechal do Hamburga ( bo stamtad mial autobus do Bialego ) 9 godz wczesniej. Myslal sobie, ze z jego szczesciem, nawet jak mu sie totalnie pojebie i do Hannoveru zajedzie zamiast do Hamburga, to zawsze bedzie czas, zeby sie zawrocic. A tu pech. Z nieprzyjemnych spraw to mu sie tylko metalowe kolko w torbie przy pasku, ktorego nie uzywal urwalo. A poya tym nic, i po 3 godz. byl juz na miejscu i o zgrozo.....nawet miejsce, z ktorego bus mial odjezdzac znalazl po 0,5 godz, a nie jak zakladal po 2 godz.
Takze caly plan poszedl w pizdu i dupa diabliqa siedziala 6 godz. na ZOB w Hamburgu, uszy sluchaly przez pare godzin tej samej plyty, rece trzymaly ksiazke, oczy czytaly ta ksiazke, bezczelnie przygladaly sie ludziom, lubieznie kobietom, filuternie sprzedawczyni z Orbisu, ktora w swoim okienku tez stala pare godzin. Nogi w tym czasie przeszly 136 razy ZOB naokolo, raz zaszly do Magnonaldu, ale do kibla to juz sie lenily i

3 Comments:

At 4:36 AM, Anonymous Anonymous said...

No, Czarek-widze, ze udało Ci sie wreszcie urouchomic opcje komentowania :) i bardzo dobrze.
Ech, szkoda, zesmy sie wszyscy jeszcze na swieta nie zobaczyli. Ale nadrobimy :)
Dzis ja lecze kaca.Nad morzem wieje tak,ze nie da sie chodzic, za to mozna latac, jak ma sie szerokoa kurtke i sie rozlozy rece.I dajej wiosna.
Slyszales juz o nowym prezesie NBP? Jak nie, to masz szczescie.

PS Jakos Ci sie styl zmienił :) Ja, szczerze mowiac, wolalam ten z poprzednich postow. Odezwe sie jeszcze, no bo jak :)

Napisz cos jeszcze fajnego, bo chyba Ci sie zgubily AD3 i AD4 (zwlaszcza o tym seksie z niemka bym chciala ;P

 
At 4:38 AM, Anonymous Anonymous said...

PEES Cos tu z czasem nie tak, bo u mnie na zegraku jest 13 36, a ani to 4 AM ani PM, zeby mi tu przeklaman historycznych nie bylo ;P

 
At 6:51 AM, Blogger diabliq03 said...

hej Golonna, u Nas tez ostanio wialo i mozna bylo latac, nawet nie trzeba bylo rak rozkladac.
Po twej lekkiej sugestii zaglosowalem na majestic, mam nadzieje, ze nie wygram tego biletu na koncert, bo nie lubie przeciez reagge. Ale z moim szczesciem to pewnie jako pierwszego mnie wylosuja. Tak jak ostatnio. Wypelnilem cos w necie, nawet o tym zapomnialem, az tu mi przychodzi, ze wygralem....i to co wygralem....plyte i plakat z autografem .....Krzystofa Kiljaskiego, full wypas normilanie :(.

 

Post a Comment

<< Home