Przygody diabliq'a, czyli ze szwabami potyczki

Blog bedzie brzydki, oblesny, wulgarny, generalnie mozna powiedziec niepoprawny politycznie - wiec jezeli jestes delikatna osoba - daruj sobie. Pomyslne wiatry po wielu perturbacjach przywialy mnie do Niemiec i zamierzam zakotwiczyc tu na jakis czas. Bede tu opisywal moje spostrzezenia na temat Szwablandii, ludzi, absurdow itd. Blog zawierac bedzie moje refleksje i przemyslenia ( nie zawsze trzezwe ) na temat pobytu w tym kraju.

Friday, March 23, 2007

Nie odzywalem sie dluuugo i teraz to juz pewnie juz nie bede sie za czesto odzywac. Powodem jest ta pierdolona robota. Dwa tygodnie prawie dzien w dzien robilem. od 14.00 do 23.00 a czasem i po 24.00 sie wracalo. Generalnie jest spoko tylko troche monotonnie i czasami ciezko, bo trzeba szybko napierdalac a poza tym same prawie przeszczepy tam pracuja, jak nie z pierdla to z jakis wioch gdzie gadaja jakims narzeczem niemieckiego i nichuja nie moge skumac, albo robole z biednych krajow takich jka Polska Bulgaria, Kamerun, Rosja.Takze przez ostatnie dwa tygodnie to mialem czas tylko zeby spac, wstac, srac i do roboty, bo autobus mam przed 13.00. Mam nadzieje, ze cos zarobie i to mi zrekompensuje niedogodnosci. Jak wroce juz taki bogaty to postawie Wam........te frytki za 0,50 groszy :)

Teraz juz bede troche mniej pracowal ( 3 dni w tyg. ) ale nie wracam na swieta, postaram sie na majowke wrocic.

Generalnie jest nudno i nic sie nie dzieje, bo sa ferie i ludzie wyjezdzaja lub wyjada niedlugo. Ja to tylko ostatnio to co najwyzej piweczko w akademcu trzasne, bo wiecej to nie mam jak, nie chce nastepnego dnia ludzi potracac moim wozkiem w robocie. Jeszcze kurwa przejade jakiegos asfalta, albo widlami go potraktuje niechcacy. Ale wozek jest spoko, tylko nie ma jak w nim usiasc i jest wolny, tylko czasami daja mi chujowy model, ze zeby zakrecic to musze prawie z tego wozka wypasc zeby ta kierownice przekrecic.

ale nie...ostatnio we wtorek sie nawalilem, bo srode mialem wolna. Wiec gosc robil urodziny i pamietam, ze na koncu zostaly 4 osoby i na stole tanczylismy do 4 piosenek ktore lecialy caly czas.

Poza tym czytym osotatnio fajan stronke o seryjnych mordercach.


Pozdrawiam

1 Comments:

At 1:37 PM, Blogger Rafita said...

wiec pracujesz na dobrobyt wrogiego kraju, a nie ojczystego!! wstydzilbys sie!!!

pozdroo ;PPPPP

 

Post a Comment

<< Home