hej,
wpis dzisiaj grzecznie dostalem. Katerina mi powiedziala ( ta nauczycielka ), ze faktycznie mieli niezly ubaw ze mnie, ale tez szczegolow nie rozwijala. I powiedziala tez, ze jej rower buchneli.
Oprocztego dostalem wpis z innego przedmiotu, od takej babki nawiedzonej, totalnej germanofilki, u ktorej ordnung ponad wszystko muss sein. Babka normalnie zadaje prace, potem je sprawdza, i znajduje wiecej bledow niz inne nauczycielki, i kaze Ci ta prace przepisywac. Potem dajesz jej znowu do sprawdzenia i nie daj Boze jezeli Ci ostatnim razem jakiegos bledu nie znalazla. To znajdzie go teraz, normalnie, powie, ze wg. kurwa jakiejs reguly z 17 wieku z kurwa jakiegos slownika dla Brandenburgii dolnej wynika, ze dany wyraz powinienes nie przez jedno i pisac, ale przez dwa, i bedziesz dalej przepisywac. A ona poprostu jest nie do zdarcia....
No wiec dzisiaj mamy ta impreze, mam nadzieje, ze nam sie kasa zwroci przedewszystkim, a poza tym, ze sie bede dobrze bawic i ze duzo ludzi przyjdzie.
Ale najbardziej to mam nadzieje, ze ludzie wiedza iz tym razem alkohol bedzie platny.
Ostatnio szedlem se ulica, az nagle doszedly mnie dzwieczne slowa naszej pieknej mowy. dziewczyna mowila do chlopaka. To co powiedziala, bylo bardzo wulgarne i obskorne, az sie diabliq obruszyl i sluchac nie chcial, az potem zaczal sie zastanawiac jakiez to bylo piekne zdanie, ktore padla z ust owej dziewczyny. Zawieralo w sobie maksimum tresci, przy jednoczesnym minimum ilosci uzytych wyrazow. Tak zastanowiajac sie nad tym, te zdanie dowiodlo jeszcze raz diabliqowi jaki piekny jest jezyk polski. Otoz w tam krotkim zdaniu dziewczyna wyrazila swe zwatpienie w meskosc pewnego faceta, jednoczesnie jej slowa zawieraly grozbe iz owego faceta o chuja skroci. I to w szystko , w klarownam zdaniu:
'' Marek, Ty pedale!......ja Ci jaja urwe ! ''

0 Comments:
Post a Comment
<< Home