Nie odzywalem sie dluuugo i teraz to juz pewnie juz nie bede sie za czesto odzywac. Powodem jest ta pierdolona robota. Dwa tygodnie prawie dzien w dzien robilem. od 14.00 do 23.00 a czasem i po 24.00 sie wracalo. Generalnie jest spoko tylko troche monotonnie i czasami ciezko, bo trzeba szybko napierdalac a poza tym same prawie przeszczepy tam pracuja, jak nie z pierdla to z jakis wioch gdzie gadaja jakims narzeczem niemieckiego i nichuja nie moge skumac, albo robole z biednych krajow takich jka Polska Bulgaria, Kamerun, Rosja.Takze przez ostatnie dwa tygodnie to mialem czas tylko zeby spac, wstac, srac i do roboty, bo autobus mam przed 13.00. Mam nadzieje, ze cos zarobie i to mi zrekompensuje niedogodnosci. Jak wroce juz taki bogaty to postawie Wam........te frytki za 0,50 groszy :)
Teraz juz bede troche mniej pracowal ( 3 dni w tyg. ) ale nie wracam na swieta, postaram sie na majowke wrocic.
Generalnie jest nudno i nic sie nie dzieje, bo sa ferie i ludzie wyjezdzaja lub wyjada niedlugo. Ja to tylko ostatnio to co najwyzej piweczko w akademcu trzasne, bo wiecej to nie mam jak, nie chce nastepnego dnia ludzi potracac moim wozkiem w robocie. Jeszcze kurwa przejade jakiegos asfalta, albo widlami go potraktuje niechcacy. Ale wozek jest spoko, tylko nie ma jak w nim usiasc i jest wolny, tylko czasami daja mi chujowy model, ze zeby zakrecic to musze prawie z tego wozka wypasc zeby ta kierownice przekrecic.
ale nie...ostatnio we wtorek sie nawalilem, bo srode mialem wolna. Wiec gosc robil urodziny i pamietam, ze na koncu zostaly 4 osoby i na stole tanczylismy do 4 piosenek ktore lecialy caly czas.
Poza tym czytym osotatnio fajan stronke o seryjnych mordercach.
Pozdrawiam
