moin ( tak się mówi dzień dobry w Oldenburgu, to z Holenderskiego )!
Przejrzałem se swój blog i ......przepraszam wszystkich za błędy ortograficzne i stylistyczne, az sam buraka puszczałem jak to czytałem.....szok, ja przecież od pewnego czasu oduczyłem się popełniania błędów......ale nawyki wróciły chyba. Wogóle diabliq zauważył, że stracił płynnośc w szybkim porozumiewaniu się klarowną polszczyzną, zdania wielokrotnie złożone, puenta, inwersja......wszelkie zdolności, którymi diabliq za wczasu się szczycił poszły się ruchac.Zauważył też diabliq, że mu słów polskich brakuje i coraz częściej musi mówi opisowo niż konkretnie.
Koszmar.
Więc znowu w Niemczech. Nuda jak konferencja Prezydenta RP. Szwaby się uczą, bo w następnym tygodniu sesję zaczynają, ale jakieś lumpy kurwa zrobiły impre w bloku obok, więc szakire słysze cały czas.
Dzisiaj rano wstałem i zacząłem doświadczas po raz wtóry moją marną kwintesencję życia, czyli poratle przeglądac diabliq zaczął. Po onecie ( Lepper w końcu zauważył, że Jarek to pedał ) przyszedł czas na interie. A tam........nowy teledysk DODY!!!!!!
Z wypiekami na twarzy zapuścił se diabliq.
Więc piosenka jest o tym, że Radzio ruchął inną i Dodzie z tym źle. Że jest jej z tym źle pokazuje Doda w każdym ujęciu: na białym pudle, w czarnym korytarzu, i na jakiś pufach, wijąc się przy tym ze swej sromoty tak, aż jej preścieradło spada, ale ponieważ jest jej z tym źle, to nie dba przecież o takie szczegóły.
Jakbyś się nie skapował o czym jest ta piosenka, to nic nie tracisz. Doda dobrotliwie pozostawia zero miejsca na interpretację:
NIE WYBRAŁEŚ MNIEEEEEEEE.....
oł jeeee
i coś tam dalej bo nie zapamiętał diabliq.
Chociaż tym razem muszę przyznac, że tekst jest trochę mniej idiotyczny niż zazwyczaj.
Generalnie Doda chodzi, wije się, cmoka, uśmiecha, nosi takie sukienki, że to już lepiej jakby bez sukienek była.........i właśnie jest jej źle.
I jakiś kolo występuje z nią, co z tyłu nawet Majdana przypomina i pewnie dlatego Doda na koniec zabija go szpikulcem do lodów ( Radziu spieprzaj na Bornholm z tego Szczecina ).......i tak poetycko dwie śtrużki krwi po białym pudle płyną.....wszystko takie piękne.....poetyckie.....tylko kurwa, jakoś nie czaję tej poetyki.
ten majstersztym kończy piękny Dodziny usmiech.
I ja nie wiem dlaczego Ania Maliszewska się pod niem podpisała . Oglądając ten teledysk jakoś tak dysharmonię odczuwam. Jestem pewien, że Doda oczywiście swoje 3 grosze w scenariusz wcisnęła, Ani chyba już nie wiele zostało.......ale brawa, za pomysł z lustrami, maskami, przyśpieszaniem ruchów.
Tak mam wrażenie,że pewne elementy tego teledysku robiła Doda ( kicz jeszcze większy niż zawyczaj ), a trochę Ania Maliszewska ( trochę artyzmu gdzieś tam wcisnęła )
Polecam amatorom fajnych cycek i lasek ( po wyłączeniu fonii )...dlatego też nie omieszkam jeszcze wiele razy obejrzec ten teledysk :).
Lubię Dodę, nie wiem dlaczego ale lubię ją. I nie tylko o cycki chodzi, jest fajna, wyszczekana, mówi to co myśli, potrafi rozbawi mnie do łez, i ma fajne cycki, i jak ktoś ( czytaj któraś) nie lubi Dody to jest zakompleksioną szczotą. Tylko........Doda.........
NIE PISZ WIĘCEJ TEKSTÓW I NIE REŻYSERYZUJ TELEDYSKÓW.
A najlepiej to se show w tv załóż zamiast spiewania.